Marynarki męskie na co dzień? Czemu nie?

Mężczyźni coraz chętniej otwierają się na modę i chcą wyglądać tak, by kobiety zwracały na nich uwagę. Ma to związek nie tylko z indywidulanymi naturalnymi popędami oraz pragnieniem podobania się, ale przede wszystkim z postępem technologicznym, jakiego doświadcza świat poprzez rozwój internetu. To właśnie internet wzbudził w mężczyznach chęć modnego ubierania się.

Powstaje coraz więcej męskich blogów, vlogów czy Instagramów modowych, które wchodzą w fazę swojego złotego wieku.  Poza tym wielość reklam zarówno w telewizji, internecie, prasie czy na ulicach sprawia, że współczesny facet zaczyna zastanawiać się, czy faktycznie nie wziąć się za siebie i swój styl. Atakowany z każdej strony modowym szaleństwem sam w nie wpada.

Dziś pod lupę idą marynarki męskie – klasyk, który wraca do łask w nowych odmianach.

Coś nowego dla każdego

Pojawił się pewien typ marynarki męskiej, którego wcześniej raczej nie było. Mowa o iście casualowych sportowych marynarkach, które doskonale nadają się do noszenia na co dzień, bez żadnej szczególnej okazji czy uroczystości. Dzięki nim można zachować nutę elegancji każdego normalnego dnia, nie popadając z drugiej strony w pretensjonalność czy jakąkolwiek przesadę stylizacyjną. Tego typu marynarki możemy nosić w połączeniu zarówno z koszulą, jak i zwykłym T-shirtem (jednak przy wyborze T-shirtów zaleca się stawianie na te basicowe, bez nadruków czy szalonych wzorów).

Odrobina szaleństwa

W świecie marynarek męskich dopatrzyć się można rozwoju nowego prądu mody męskiej. Oto casualowe marynarki męskie zyskują własny charakter i wysokie miejsce w upodobaniach projektantów. Dodaje się im wstawki, nadaje nietypowych barw, przyszywa fikuśne guziki, naszywa się różnokolorowe łaty (np. na łokciach), stosuje się naprasowanki z różnymi wzorami (najczęściej są to logotypy zespołów muzycznych).

Miejsce dla tradycji

Obecne są jednak również klasyczne kroje i kolory takich marynarek. I nie są wcale gorsze od swoich szalonych sióstr. Cała zabawa polega na tym, żeby odpowiednio połączyć górę z dołem, butami i dodatkami. Wielu mężczyzn jeszcze tego nie potrafi, ale są i tacy, którym już nie sprawia to najmniejszego problemu.